1343373_gold_coins

Wrócimy do złota?

Ostanie dni i tygodnie na światowych rynkach finansowych upływają nam pod znakiem kolejnych doniesień na temat kursu dolara i poczynań administracji amerykańskiej. A przyznać trzeba, że dzieje się dużo.

FED, czyli System Rezerw Federalnych USA zdecydował się ostatnio na wykupienie części obligacji rządu amerykańskiego. Teoretycznie to dobra wiadomość. Teoretycznie, bo USA zapłaciło za tą akcję dodrukowanymi dolarami. Działanie to automatycznie spowodowało wahania światowych kursów. Ta wciąż rosnąca niepewność powoduje, że co raz większym zainteresowaniem cieszą się inwestycje alternatywne, które stanowią pewniejszą formę lokowania wolnego kapitału. W końcu  “im gorsze czasy, tym mocniej świeci złoto. Co zatem dalej potoczy się z gospodarką światową?

Wszystko tak prawdę zależy od decyzji politycznych i interesów narodowych. Na szczęście są i tacy, którzy samodzielnie próbują wpłynąć na te decyzje dla dobra (miejmy taką nadzieję) nas wszystkich. Robert Zoellick, szef Banku Światowego, w tekście dla brytyjskiego Financial Times zaproponował, aby przywódcy państwa należących go G-20 rozważyli możliwość powrotu światowych walut do złoto. Inaczej mówiąc chodzi o to, aby wartość pieniądza papierowego pokrywała się z wartością złota będącego w posiadaniu Banku Centralnego danego kraju. Temu wszystkiemu powinna towarzyszyć rzecz jasna reforma strukturalna i stabilizacja kursów walut. Czy to możliwe? Zdaniem Zoellicka to rozwiązanie praktyczne i możliwe do wykonania. Oczywiście pod pewnymi warunki. Trzeba będzie stworzyć międzynarodową walutę rezerwową  opartą na złocie, rozpocząć stymulację wzrostu gospodarczego oraz stworzyć mechanizmy kontroli polityki monetarnej.

Propozycja Zoellicka to powrót do czasów sprzed 1971 roku, czyli chwili gdy prezydent Nixon oddzielił ilość dolara na rynku od fizycznego pokrycia w kruszcu. Czy plan ten zostanie przyjęty, tak naprawdę zależy od siły przebicia autora koncepcji i interesów państwa należących do G20.

Podziel się