automat_z_tuszami

Tego jeszcze nie było: Automat sprzedający … tusze do drukarek

Do różnego rodzaju automatów sprzedających najrozmaitsze produkty np. napoje, zabawki czy mniej lub bardziej potrzebne używki (papierosy, prezerwatywy) zdążyłem się przyzwyczaić. Ba, nawet kiedyś opisywałem na blogu publiczne otwarcie w Dubaju złotomotu, do którego wkłada się pieniądze, a w zamian otrzymuje się sztabki złota. A jeśli chodzi o rodzime podwórko, to pamiętam też, że kilka lat temu w Zakopanem w okolicach Gubałówki za niewielkie pieniądze można było nabyć w automacie jakiś pamiątkowy medal z niewielką domieszką “złota”.

Tych typów automatów sprzedających, czy jak kto woli z angielskiego automatów vendingowych jest w Polsce cała masa i pewnie każdy z nas miał z nimi chociaż raz w życiu styczność. I nie czarujmy się, ale nie są to jakieś bardzo zaawansowane urządzenia którymi zaprzątamy sobie codziennie myśli, a na ich widok nie krzyczymy WOW! Wybierasz potrzebną rzecz, wrzucasz monetę, dostajesz (lub też nie) upatrzony przedmiot i idziesz dalej. Proste prawda?

A jednak właściciele automatów sprzedażowych potrafią czasami nas jeszcze czymś zaskoczyć i udowodnić, że nawet prosta maszyna może być obiektem powszechnego zainteresowania. W trakcie zakupów w jednym z rzeszowskich centr handlowych natknąłem się na takie oto urządzenie:

automat_z_tuszami

Tak dobrze widzisz. Oto samoobsługowy automat sprzedający tusze. Zarówno te oryginalne jak i zamienniki. Pomysł na pewno ciekawy, ale czy opłacalny tego już niestety nie wiem 🙁 Chociaż po pustych miejscach można domyślać się, że coś sprzedał. Póki co jedno jest pewne – automat wzbudza ciekawość i zainteresowanie przechodniów, a to już połowa sukcesu.

Podziel się