771882_money_trap1

Skruszony makler uczy finansów.

W tracie czytania Onetu przy porannej kawie wpadł mi ostanio w ręce przedruk wywiadu z Nickiem Leesonem, który w  1995 roku stracił na giełdzie 862 miliony funtów i tym samym doprowadził do upadku najstarszy brytyjski bank inwestycyjny Baring. Warto przypomnieć, że wspomniany bank działał na rynku od 233 lat. Cały wywiad znajdziecie  tutaj.

Co mówi Leeson? No cóż. “Skruszony makler” miał trochę czasu na przemyślenie sobie kilku kwestii w singapurskim więzieniu i teraz może podzielić się swoim spostrzeżeniami na temat swojego życia i popełnionych błędów. Według mnie najciekawsze są te dotyczące funkcjonowania obecnego rynku finansowego oraz działań różnych instytucji nadzoru, które w założeniu mają chronić obywatelami przed “utratą swoich majątków”. Najbardziej zaś podoba mi się taki oto fragment wywiadu:

Czy korzysta pan z usług doradców finansowych?

Nigdy nie skorzystałbym z usług doradcy finansowego. To są sprzedawcy. Kiedy spotykamy się z agentem lub pracownkiem banku, oni zawsze chcą nam coś wcisnąć. Być może nawet robią to w naszym interesie, ale ich główne zadanie to wyciągnąć od nas pieniądze. Ostatni kryzys bankowy wziął się między innymi stąd, że ludzie zbyt mocno uwierzyli w zapewnienia przedstawicieli branży finansowej ? a stało się tak, ponieważ sami nie są porządnie wyedukowani w kwestii finansów osobistych.
Finanse osobiste powinny być obowiązkowym przedmiotem w programie nauczania w naszych szkołach. To wcale nie jest aż tak skomplikowane, ale banki i doradcy starają się, by to zagmatwać, dzięki czemu mogą na nas więcej zarobić.
Jak widać, kwestia braków edukacji finansowej współczesnego społeczeństwa to nie tylko problem polskiego podwórka, ale problem w skali światowej. Oczywiście można zaczać narzekać i snuć tutaj spiskowe teorie dziejów , ale chyba po prostu lepiej wziąć się za kształcenie w tym kierunku samemu i nauczyć się lepiej zarządzać swoim finansami. To z pewnością przyda się wielu z nas.
Podziel się