1154617_paradise_palms

Odwrót z rajów podatkowych?

Dzięki ministrowi finansów Jackowi Rostowskiemu i jego polityce zwiększania przychodów budżetowych, w mediach znów wrócił temat rajów podatkowych i spółkach offshorowych. Dla przypomnienia wyjaśnijmy, że Raje, oazy lub azyle podatkowe to potocznie określenia grupy krajów lub terytoriów zależnych, w których istnieją szczególnie korzystne warunki dla założenia firmy i prowadzenia interesów, ze względu istniejące w nich ustawodawstwo podatkowe (opodatkowanie jest na bardzo niskim poziomie lub nie ma go wcale). Kraje te przyciągają przedsiębiorców oferując zwolnienia z podatków dochodowych lub udzielając w nich zwolnienia. Ponadto gwarantują one bezpieczeństwo działalności gospodarczej i oferują anonimowość dla inwestorów. Najbardziej popularne oazy podatkowe znajdują się na Karaibach (Antyle Holenderskie i brytyjskie Wyspy Dziewicze), na Oceanie Spokojnym (wyspy Vanuatu i Samoa) oraz w Ameryce Środkowej (Panama, Kostaryka) i Europie (Andora, Monako).

Z kolei spółka “offshore” (dosłowne tłumaczenia słowa “offshore” oznacza “poza lądem”) to podmiot, który jest zarejestrowany w raju podatkowym, natomiast centrum jej działalności ulokowane jest poza jego granicami. Raje podatkowe oferują takim firmom liczne udogodnienia finansowe i administracyjne.

Polskie Ministerstwo Finansów dynamicznie walczy z podatnikami unikającymi płacenia podatków od dochodów osiąganych ze spółek zakładanych w tzw. rajach podatkowych. W ostatnim czasie renegocjowano umowę z San Marino i Cyprem, a na długiej liście są jeszcze m.in. Luksemburg, Singapur, Malezja i Indie. Fiskus chciałby również mieć możliwość skuteczniejszego ścigania dochodów ukrywanych przez Polaków za granicą. Trwają już negocjacje umów o wymianie informacji w sprawach podatkowych m.in. z Andorą, Grenadą i  San Marino.

Podziel się