1094969_hand_writing

Co za dużo to nie zdrowo, czyli kolejny bank ukarany.

Największym błędem Klientów było i niestety nadal jest: nieczytanie podpisywanych przez siebie umów. Szybki podpis we wskazanych miejscach i transakcja już zawarta, a potem niezwykle trudno jest się z niej wycofać. Dlaczego nie czytamy?Za pewne można byłoby stworzyć tutaj całą listę powodów, ale najważniejsze z nich to: 

  • Ciągły pośpiech, bo ktoś następny czeka w kolejce, bo mamy jeszcze tyle spraw do załatwienia itp.
  • Typowa umowa liczy kilka – jeśli nie kilkanaście – stron zawiłych regułek, którym trzeba niekiedy poświęcić sporo czasu, by prawidłowo zrozumieć ich sens. A kto ma czas to czytać?
  • Obawa o to, że nie zrozumiemy całości lub części zapisów, a potencjalne przyznanie się do niewiedzy wywołuje u Nas strach przed ośmieszeniem. A przecież nikt tego nie chce, prawda? Tymczasem to kolejny błąd. Jeśli czegoś nie wiemy to dopytajmy o to sprzedawcę. Mamy do tego prawo i w końcu tu chodzi o nasze pieniądze.
  • Często stajemy się "ofiarami" sprytnego "sprzedawcy -manipulatora", który szybko i dla naszej wygody przedstawi najważniejsze punkty umowy. Jaki dobry, uczynny i pomocny człowiek, prawda? Tylko czy zawsze robi to bezinteresownie?

Dlaczego czytanie umów jest takie ważne? Między innymi dlatego, że często znajdują się tam zapisy niekorzystne dla Klienta. Gdybyśmy przeczytali taką umowę wcześniej,  to zapewne byśmy jej po prostu nie podpisali. Na szczęście są instytucje takie jak UOKiK,  które czuwają nad przejrzystością umów handlowych.

W ostatnim czasie do grona firm ukaranych przez UOKiK dołączył Raiffeisen Banklo.g, który musi zapłacić prawie 2,5 mln złotych kary. Bank został ukarany za część przepisów znajdujących się w regulaminie wydawanej przez niego karty kredytowej. UOKiK zakwestionował praktykę wielokrotnego obciążania Klientów karami za te same czynności. Raiffeisen mógł bowiem nałożyć opłatę za bliżej nieokreślone  tzw. czynności bankowe (np. obsługa nieterminowej spłaty) i jednocześnie naliczyć opłatę za monit wysłany do posiadacza karty, który de facto także jest czynnością bankową. Po postanowieniu UOKiK bank zmienił zapisy w swoim regulaminie.

News dla: blog.accadia.pl

Podziel się