sztabki_australia_10gram_2

Chiński apetyt na złoto

Kwiecień br. był już kolejnym miesiącem, w którym zanotowaliśmy wzrost zainteresowania rynków finansowych inwestycjami alternatywnymi. W ślad za tym zainteresowaniem podążył oczywiście gwałtowny wzrost wartości kruszców.  Warto dodać, że tylko w kwietniu kurs złota pobiła 15 kolejnych rekordów cenowych. W dużej mierze spowodowane było to ucieczką inwestorów od wciąż tracącego na wartości dolara amerykańskiego, który zanotował najniższą wartość od 2009 roku.

Jak donoszą światowe media, największym graczem w kwestii inwestycji alternatywnych są Chiny, który próbują zdywersyfikować swoje rezerwy walutowe. Już dziś chińskie rezerwy warte są ponad 3 biliony dolarów. Problem Państwa środka polega jednak na tym, że 2/3 portfela stanowią rezerwy walutowe w postaci amerykańskich dolarów, a te tracą na wartości. Dlatego też Chiny postanowiły przeznaczyć bilion dolarów na zakup złota. Kwota ta pozwala na zakup 20 tysięcy ton złota, czyli produkcję wszystkich kopalń na świecie z 8 lat. Chiny są też obecnie największym producentem złota na świecie i rocznie dostarczają na rynek ok. 300 ton złota. Krajowa produkcja pozwala władzom chińskim na ulokowaniu w złocie 15 miliardów dolarów rocznie, co jest zbyt niskim poziomem. Tylko w tym roku wartość rezerw Chin wzrośnie do poziomu 3,5 biliona dolarów amerykańskich. Władze chińskie już zapowiedziały stworzenie funduszu zajmującego się skupowaniem złota na świecie.

Wygląda na to, że czeka nas dłuższy i systematyczny wzrost wartości złota. Trzeba bowiem pamiętać, że oprócz Chin masowym skupowaniem kruszców zajmują się Banki Centralne różnych Państw, które po raz pierwszy od 21 lat kupiły więcej złota niż sprzedały. Jest to głównie efekt spadku zaufania do dolara amerykańskiego.

 

Źródło: blog.accadia.pl

Podziel się